Jeszcze mniej więcej dwa miesiące i wreszcie będziemy razem.
Mała radośnie kopie, przemieszcza się po całym brzuchu. Robi fikołki. Śmieszne uczucie. Gdy jest taka aktywna cały brzuch się rusza. Wypukłości są widoczne raz u góry, zaraz z lewej, by po chwili pojawić się z prawej strony.
Uwielbiam to uczucie. Wtedy wiem, że u niej wszystko w porządku.
Najgorzej gdy odpoczywa.... śpi... przez dłuższy czas. Wtedy zaczynam się martwić i czekam na jakikolwiek ruch, na dowód, że jest dobrze. Cieszę się nawet gdy "dokucza" i "bawi" się np. moim pęcherzem. Ganiam co pięć minut do kibelka, by wycisnąć z siebie dwie krople moczu... ale co tam, ważne że przy tym ją czuję.
10 grudnia idę do lekarza na kontrolę na patologię ciąży ( to przez tą cukrzycę) i znowu ją zobaczę. Przekonam się naocznie, co u niej. Już nie mogę się doczekać. Oby tylko znowu czegoś nie wypatrzyli. Trzeba być dobrej myśli.....WSZYSTKO JEST DOBRZE.....MAŁA JEST ZDROWA....nic innego nie przyjmuję do wiadomości!!!!!!!!!!
Niestety muszę włączyć insulinę, no trudno, w końcu to dla dobra malutkiej. Musiałam zwiększyć ilość jedzenia ze względu na ciała ketonowe, a to z kolei podniosło poziom cukru we krwi. Damy radę :)
Niestety muszę włączyć insulinę, no trudno, w końcu to dla dobra malutkiej. Musiałam zwiększyć ilość jedzenia ze względu na ciała ketonowe, a to z kolei podniosło poziom cukru we krwi. Damy radę :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz